Najnowsze

Robienie loda z kobiecego punktu widzenia. Każdy facet powinien to przeczytać, aby wiedzieć…


Jeśli jesteś z kimś blisko, uwielbiasz sprawiać mu przyjemność i, tak, czasem dotyczy to także robienia mu dobrze ustami.. Ale nie jest to dla nas zawsze i wszędzie bułka z masłem, choć oczywiście nikt nie zaprzeczy, że potrzeba mniej wprawy niż przy podobnej usłudze w drugą stronę.


Oto, co fajnie byłoby, żebyście wiedzieli o tym, jak to z kobiecego punktu widzenia wygląda (jeśli nie jesteś dobrze opłaconą profesjonalistką):

1. Jeśli wykonuję pracę od stanu 0 do 100%, chciałabym jakichś dowodów uznania za dobrze wykonaną robotę. Zwykle oczywiście pacjent już stoi bardzo gotowy, ale drodzy chłopcy i dziewczęta, wierzcie, że nie zawsze tak jest. Szczególnie jeśli facet ma więcej niż 16 lat. Więc jeśli startujemy z pozycji zupełnego zwisu, należy doceniać „nadgodziny”.

2. Jeśli zaczynasz trzymać nas za głowę w tym momencie, to nie zawsze będzie to mile widziane. Tak, wiem, chcesz żebym to robiła. Tak, wiem, możesz lubić jakąś dominację. Być może ja lubię jakąś formę uległości. Ale lepiej spytać. Gwarantuję ci, że na większość lasek jakakolwiek forma przymusu, nawet tylko lekko sugerowana, działa odstraszająco. Szczególnie na pierwszej randce. Więc warto się pytać. Wiesz, że wielu gości lubi, jak kobieta stymuluje go analnie sztucznym penisem? No ale oczywiście to nie jest wystarczający powód, abym wyciągnęła swoją uprząż z szuflady i wcisnęła się w ciebie, gdy sobie drzemiesz.


3. Klęczenie, gdy ty stoisz, wymaga już prawdziwej krzepy fizycznej. Wiadomo, dla wielu jest i może to być seksowne (patrz podpunkt wyżej), ale jeśli chcesz się tak bawić często, to zainwestuj może chociaż w jakąś formę poduszki, którą można sobie podłożyć pod kolana? Bez ziarenek grochu.

4. Tak samo jeśli chodzi o „głębokie gardło”. To nie reguła, tylko wyjątek. Ten moment, gdy kobieta wyjątkowo obdarza cię z jakiegoś powodu takim zagraniem. Może cię lubi, może to lubi, może lubi stan twojego konta. Domyśl się. Poza tym: dla wielu z nas jest to w ogóle niemożliwa do wykonania technika ze względu na bezwarunkowy odruch wymiotny. Tak więc na pewno zakazane jest wciskanie się głębiej na siłę (patrz też podpunkt drugi).

5. Czasem jęki są tylko częścią występu. Jak to w życiu: czasem naprawdę się wczuwasz, a czasem po prostu chcesz, żeby mieć to szybciej za sobą.

6. 69 jest dobre w teorii, gorzej z praktyką. Nie wierzysz? Spróbuj komuś obciągać, jak sam dochodzisz.


7. Jakaś forma ostrzeżenia, że dochodzisz, jest mile widziana. Nie każda z nas lubi połykać z zaskoczenia. Szczególnie na pierwszej randce ? Ty lubisz? Nie. No to możesz sobie wyobrazić, że ja też nie.

8. Robienie tego w trakcie jazdy samochodem ma swoje ograniczenia. Po pierwsze, może być przyczyną wypadku, a wtedy może dojść na przykład do odgryzienia (kto czytał „Świat według Garpa”, ten pewnie pamięta fragment opisujący takie zdarzenie bardzo dobrze). Idealny scenariusz: korek na autostradzie w drodze na wymarzone wspólne wakacje. Najgorszy: w drodze do kościoła.

9. Robienie tego pod prysznicem też ma. Słyszałeś o torturze metodą waterboardingu? Seks oralny pod prysznicem często za bardzo przypomina tego typu wrażenia. Tak, masz po prostu wrażenie, że zaraz się utopisz.

10. Nie oczekuj tego za każdym razem, gdy znajdziemy się gdzieś sam na sam. Gdy często zdarza się twojej partnerce „wysoka forma”, możesz zacząć się przyzwyczajać. To mało realistyczne oczekiwanie. Szczególnie, jeśli sam nie okazujesz jej na każde zawołanie.

11. Każdy ma swoje ograniczenia. Jeśli ciągniesz pół godziny i nie ma rezultatu, tracisz wiarę w ludzkość (uwierzcie mi). Jeśli więc czujesz, że dzisiaj nic z tego nie będzie, pomyśl o jakimś sensownym zakończeniu („jesteś cudowna kochanie, ale wiesz, po prostu nic z tego nie będzie” – powinno załatwić sprawę). Tak, wiemy, że czasem nawet 16-latkowie nie dochodzą i może nie pytaj, skąd to wiemy.